wtorek, 11 lutego 2014

Prague street II

Isssko - na Twoje życzenie ta sama uliczka w kolorze.

As Issska wishes - the same picture one more time.

poniedziałek, 10 lutego 2014

Prague street

Nie wiem dlaczego urzekła mnie tak właśnie ta uliczka, i nie jestem pewna, czy Wy zobaczycie w niej to, co ja zobaczyłam... a może to był tylko urok słonecznej chwili?...
 
I have no idea why this small street kept my attention, and I have no idea if you find this place as interesting as I fount... maybe I just tried to keep this magic sunny while?....
 

 

niedziela, 9 lutego 2014

At grey background

Wcielić się choć na chwilę w gwiazdę sprzed lat, z czerwonymi ustami.... Która kobieta o tym nie marzy?... ok, być może są takie, ja jednak do nich nie należę i wcieliłam to marzenie w życie.
 
Being movie star at least for a while... Many women dreams of it. I belong to this group definetely.
 
Photographer: Jimmy Van Houdt
 
 
 
 





 

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Waiting for the spring....

Z myślą o wzięciu udziału w konkursie na kolorowy makijaż, przygotowałam skrupulatnie wszystkie swoje kolorowe cienie, sztuczne kolorowe rzęsy z Super-Pharm za całe 7,99 zł, pędzle i dobry nastrój, i wyruszyłam na spotkanie przygody  :o)  
 
I’ve been planning to participate in a competition for the best colourful make-up. I prepared color eyeshadows, false lashes for 7,99 zl, brushes and good mood. I was ready for adventure!
 
Photographer: Jimmy Van Houdt
  
 
 
 
 
 
 

piątek, 17 stycznia 2014

A few hours in Prague....

Tylko jedno ujęcie, na dobry powrót do blogowania :o)

Just one frame - as welcome to the New Blogger Year  :o)



 





niedziela, 3 listopada 2013

Autumny....

Miało być dzisiaj bez słów, po prostu jesiennie - bo nie wiem, kiedy znów będę mogła zdjęcia robić. Ale zaczynam się denerwować, bo to już POJUTRZE !
 
Today I wanted to add the pictures only  - autumny, colorfull... because I have no idea when I will be able to play with my pictures in the computer. I am starting to feel pressure and be nervous - my eye operation is on Tuesday !
 
 
 
 





Tak wygląda świat widziany "normalnie" :

When the world looks "normally":


Tak wygląda mój świat, widziany przez -9 i -9,5:

My world with no -9, -9,5 glasses:


I na koniec - jedyne zdjęcie, które jestem w stanie zaakceptować, po 2 miesiącach noszenia okularów - zrobione podczas naszego spaceru przez Olę:
And finally - the only picture which I have accepted, took by Ola during our walk - for two months wearing glasses - the only one...

niedziela, 13 października 2013

In a Yellow Mood


Podobno przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka. I do wszystkiego można się przyzwyczaić. Nie wiem czy do wszystkiego, ale ze zdziwieniem trochę stwierdziłam, że do okularów można. Po 23 latach noszenia soczewek zadziwiająca okazała się myśl, którą uchwyciłam wczoraj wychodząc z biura - czy ja na pewno mam na nosie okulary, bo zupełnie ich nie czuję?....
Cicero said that habit is the second nature of man. And that man is able to get used to everything. I am not sure if that's true, but I realized with amazement that it happened with me and [my glasses – even though I used to wear contact lenses for 23 years. I was totally surprised yesterday when I noticed myself wondering – do I really have my glasses on my nose?...

Miałam założyć okulary na kilka dni, a tymczasem noszę je już długich straszliwie 40 dni, i nosić będę kolejnych 25 dni. Zwodzi mnie ta moja Pani doktor ;) Miało być tylko do pierwszego badania, po pierwszym okazało się, że trzeba też do drugiego, a po drugim dodać kropelki i do trzeciego, no a po tym trzecim to już przecież zabieg, więc trza i do zabiegu. Szczęśliwie dostałam dyspensę na czas ćwiczeń i kilkugodzinne wyjścia imprezowe, ale tylko do 2 tyg. przed badaniem/ zabiegiem...  
I was almost sure that I would switch contact lenses for glasses for only a few days. But 40 very loooong days later I still have 25 days with glasses to go. I am not sure if I should feel cheated – maybe somewhere deeply I feel like this… glasses till the first medical examination, then to the second one, and to the third, and eventually – till the operation day. But at least I  received a permission to wear contact lenses while I exercise and during the evenings out… but only till the period of two weeks before the last examination and the operation.

Zatem jak wynika z 40-dniowych obserwacji, zyskałam rankiem jakiś kwadrans na makijażu, bo jest mniej widoczny, więc i mniejszej precyzji wymaga. I tak nie widzę za bardzo co maluję, więc co za różnica ;o)
 After 40 days of observation I can confirm that I save a quarter on my morning make-up. Less visible make-up  demands lower precision. I do not see what I am doing, so there is no difference anyway.

Odbyłyśmy z Kasią dyskusję na temat makijażu do okularów, i trochę się poprztykałyśmy. Zgodnie z tym co wyczytałam w różnych mądrych miejscach, makijaż dla osób krótkowzrocznych powinien być jasny, bo ciemne kolory dodatkowo pomniejszają oko. Robiłam przez pierwszy tydzień zatem bardzo jasny makijaż, w którym czułam się jakbym była chora, i tak zapewne wyglądałam, skoro nawet Teściowa zapytała dlaczego tak mizernie wyglądam ;) Po dyskusji z Kasią, że właśnie makijaż powinien być mocniejszy, żeby go w ogóle było widać, rozpoczęłam próby. Wnioski wysnułam po 40 dniach następujące: myślę że powieka ruchoma powinna pozostać jasna, ale już cieniowanie części nieruchomej oraz w kąciku oka dobrze jest wykonać cieniem bardziej wyrazistym, nawet dosyć ciemnym.  
I discussed with Kasia about make-up for glasses, and we had different opinions. I read that make-up for myopia need to be light, because dark colors make the eyes look even smaller. During the first week I did only very light make-up. When I looked into the mirror I felt double sick. Even my mother-in-law asked me why I looked so unwell ;) Kasia wrote that when she was doing her make-up for glasses, she made it stronger than usually to make it visible from behind the glasses. So I decided to try. After 40 days wearing glasses I have a conclusion: the mobile eyelid needs to be light (not very light), while the fixed eyelid and eye corner may be  accentuated by using more expressive, even dark, colors.    

Kreska cała czy nawet półkreska pod dolnymi rzęsami sprawia, że czuję krecią kumulację, zatem raczej ich unikam. Rozjaśnianie białym cieniem „linii łez” spowodowało, że czułam piasek pod powiekami (może powinnam zmienić cień ;)  Tęsknię za kreskami nad górnymi rzęsami, więc czasami próbuję je zrobić, choć końca nie widać. Dosłownie, bo nie widzę zewnętrznego kącika własnego oka, więc nie jestem w stanie ładnie tej kreski wykończyć.  
I rather avoid drawing a line or even half line under the lower lashes because it makes me feel twice as much as a mole than with no line ;) Using white eyeshadow to brighten the ”tears line” resulted in an uncomfortable feeling under my eyelids (maybe it is time to change my white eyeshadow). I miss my usual line above the upper lashes, so sometimes I try to draw but I do not see the end of it. Literally – I do not see the end of the line which I am drawing… so I am not able to draw it the way I would like.

Tęsknię ogromnie za „normalnym” makijażem, więc dzisiaj moje kombinacje alpejskie z żółtym cieniem sprzed kilku miesięcy...
I miss my „normal” make-up very much, so today I post my yellow experiment from a few months ago…

*zdjęcia z zamkniętymi oczami wrzuciłam podwójnie - mały format - w formacie jpg - baza systemowa bloggera dorzuca w gratisie czarnego kleksa na powiece. Stąd wersja większa - w formacie gif - bez kropek, i bez kolorów.... :(