Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Armani Eyes to Kill. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Armani Eyes to Kill. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 marca 2014

In color mood

Dzisiaj już naprawdę czuć było wiosnę, więc i ja poszalałam z kolorami… Dziś przez ręce mi się przewinęły: My secret, Kobo Professional, Armani, Gosh, Catrice, Mercier – a wszystko miało być tylko testem… który został uwieńczony słynnymi, tyle razy polecanymi przez Maxineczkę, rzesami Ardell demi wispies. Są rzeczywiście genialne! Na usta nałożyłam moją nową miłość- matową kredkę Revlon. Dobrze wykorzystałam weekendową 40% zniżkę w Hebe :o)

 
Today we could really feel the spring, so I let myself go with colours. I used products from My Secret, Kobo Professional, Armani, Gosh, Catrice, Mercier – firstly I planned just to test them, but finally I decided to crown my make-up with Ardell demi wispies, recommended many times by Maxineczka. They are indeed amazing! As matt lipstick I used Revlon colorburst – my new love. I bought it at 40% sales in Hebe ;o)
   
 
 
 
 
 
 
 

piątek, 14 marca 2014

Paris make-up with Kobo and Armani


Tęsknota nr 2 - zrobić sobie piękny makijaż...bez czerwonego nochala :o) A przy okazji na stole (oprócz butelki po francuskim winie, wypitym z dziewczynami poprzedniego wieczoru) –krem Dermatologica. Ta firma ma najlepszy peeling jaki znam.  

My longing number 2 – beautiful make-up without a red nose :o)  By the way – in this make-up session participated also a cream from Dermalogica – they produced the best peeling which I have ever known. And an empty bottle of a French wine, drank on the previous evening with the girls.