Nie mam czasu na nic. Życie we wrześniu pędzi z podwójnie zawrotną
prędkością, a okoliczności przyrody nie ułatwiają mi życia. Problemem nr 1,
który urósł do rangi monstrualnej, są okulary. Od wielu lat stanowią
nieodłączny element mojego życia, ale życia późnonocnego, kiedy z przyczyn
oczywistych oczy muszą odpocząć od soczewek.
Przygotowuję się jednak do specjalistycznych badań siatkówki i rogówki, więc
musiałam na nowo zaprzyjaźnić się z moimi wiekowymi mocno okularami. Powiem
tak: cokolwiek bym nie założyła i jakkolwiek się nie uczesała, czuje się w
okularach aseksualna. Nie pomogą tu zapewnienia znajomych, że jest w porządku;
ani kolegów nawet, którzy twierdzą, że powinnam częściej je nosić, bo dodają mi
uroku. Dla mnie okulary to zło konieczne, które powoduje, że czuję się jakbym
co najmniej 41 lat już miała ;o)
Dlatego aby poprawić sobie to podłe samopoczucie, spowodowane koniecznością
znoszenia okularów na nosie jeszcze przez ponad tydzień, powrócę z
przyjemnością do późnoletniej sesji z Karoliną, podczas której mogłam jeszcze
nosić soczewki, i bezkarnie pokazywac kolana ;)
I was obliged to
refresh my friendship with my unliked glasses because of preparing for a very
important retina examination. Even
though my colleagues say that I look good; even though some of them say that I
should wear glasses more often because I look more interesting, I am still
thinking: NO WAY! I feel totally asexual.
To improve my bad mood which is caused by the
necessity of wearing glasses till the next Thursday, I went back to our summer
session. Then I was not only able to wear contact lenses, but also to show my
knees with impunity J
Polecam moją sukienkę / I recommend my skirt:






















































