wtorek, 4 czerwca 2013

In Green Mood


O ile mnie pamięć nie myli to swój pierwszy makijaż zrobiłam mając 17 lat. Zawsze uwielbiałam malować oczy. Wiele razy słyszałam, że do brązowych oczu najbardziej pasuje makijaż w odcieniach brązu, ale nigdy się z tym nie pogodziłam. Owszem, przez te wszystkie lata zawsze miałam chociaż jedną paletkę z brązami w swojej kolekcji, ale odcienie brązu wydawały mi się zbyt nudne; a ja chciałam, aby moje oczy były tym, co odwróci uwagę od całej reszty.
Uczestniczyłam wielokrotnie w kursach makijażu oraz zapisywałam się na makijaże, starając się podglądać pracę wizażystek i jak najwięcej zapamiętać. Zazwyczaj prosiłam o makijaż wykonany nowymi produktami, które akurat pojawiały się na rynku, i eksperymentowałam z kolorami. Ciągle zdarza mi się popełniać błędy, tak jak podczas ubiegłych wakacji, kiedy próbowałam zmiksować odcienie turkusu z żółtym. Drogie dzieci, nie róbcie tego w domu! :o)
Swój zielony makijaż bardzo lubię i myślę, że pasuje do mojego koloru oczu tak samo, jak makijaż w odcieniach brązów. Dlatego taki właśnie makijaż często wybieram na podróże. Każda podróż to nowe możliwości, nowa okazja do zdjęć, nadzieja na piękne kadry. A przecież kolorem nadziei jest właśnie zielony, więc jak mogłabym go wykluczyć ze swojej kolekcji?….
I am not sure if I am right but I think I did my first make-up when I was about seventeen. I always loved to do make-up – I treated it more as painting than as piece of before-work-duty. I heard many times that for my brown eyes a make-up in the shades of brown is the most suitable one. I could never agree with it because I thought about it as about some kind of judgment. Of course brown eyeshadow palette was always a part of my collection – but it was the most boring piece. I wanted to make my eyes the element which would definitely divert other people's attention from the rest of my body.  


I participated in many make-up courses and I asked in the shops for the new-trend make-up. I observed the work of the makeup artists and tried to follow them at home. It's obvious that I still make mistakes during my experiments – like when I mixed turquoise and yellow eyeshadows during my previous holidays… my gosh, dear children, don’t do that at home!!! But I like my green makeup very much and choose this colour often when I am going for a trip. Every trip opens new possibilities, new pictures, new hope for beautiful shots. Green is a symbol of hope so how could I choose another colour… ?



14 komentarzy:

  1. Czy ja muszę przez przypadki całkowite mą Gędźbę znajdywać? Hę? Gdybym nie zajrzała na statystyki gógla to kiedy byś mi się objawiła zez tym Blogiem?
    oj TY TY popraw się natentytchmiast !

    OdpowiedzUsuń
  2. Iw, ja się w ogóle nie wyznaję na tym bloggerze; byłam pewna, że Tobie się wyświetla, ze ja zmieniłam nazwę! nie potrafię też ni cholery zmienić czcionki w komentarzach-są zupełnie nieczytelne.... ale nie wiem gdzie szukać opcji, w której mogę to zmienić....
    ale cieszę się że zajrzałaś, i mam nadzieję, że BĘDZIESZ zaglądała, chociaż jak widzisz trochę zmieniłam profil działalności...! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha - rozbawiło mnie określenie - profil działalności :))
    podaję ściągę - szablon-opublikowane w blogu-dostosuj-zaawansowane- dalej znajdziesz Sama:) jeśli nie zadziała poszperam i pomyślę:)
    a co do czcionki - polecam ctrl/+ kilka razy i da się czytać cóżeś napisała:)
    Od dziś będę na bieżąco - buziaki
    Gędźba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iw, tą ścieżką ja już podążałam, doszłam do tego punktu w którym napisałaś"dalej znajdziesz sama" - i nie znalazłam, bo nie ma tam jasnej opcji komentarze....
      za to porada czcionkowa - genialna, działa bez pudła! :)
      buziaki

      Usuń
    2. Nie mam zatem pomysłu. Nie pamiętam. Jak coś wymyślę - dam Ci znać:)
      pozdrawiam !
      aaa - zielony lubię i ja. Ale latem malowanie uprawiam bardzo ograniczając się. Ostatnio zakochana jestem w tuszu Diora. Już chyba innego nie zakupię - never!
      No i przymierzę się do żelu do kresek BB - skusiła mnie Twa:) koleżanka.

      Usuń
    3. Iw, będę czekała ;))))
      co do letniego makijażu - póki co-jak dla mnie-lata nie ma..... na urlopie rezygnuję z podkładu, ale oczy maluję ZAWSZE!
      też planuję zainwestować w BB, a co do tuszów-wyobraź sobie, że ja teraz eksperymentuję, i kupuję także do testowania tanie kosmetyki. Np. brązowy tusz kupiłam Isadory, jest niczego sobie. Dawno nie kupowałam nic Diora, przyznaję bez bicia...bo ja dla odmiany od roku co najmniej wierna jestem mascarom Armaniego - nie osypują się i długo są "świeże".... ;)
      Ach jak ja się cieszę, że zaglądasz!!!!! buziak

      Usuń
    4. Tego Diora nabyłam za pomocą pani w Douglasie:) - przysłali mi tradycyjnie bon na 40 zł i chciałam dodać trochę (haha) i zrobić sobie przyjemność w deszczowy dzień. I dodałam - ponad 200zł:) bo na tuszu się nie skończyło:)
      Już nie eksperymentuję. Trzymam się sprawdzonych rzeczy. No chyba, że ktoś mądrzejszy:) coś mi poleci!
      Też cieszę się, że wreszcie mogę z Tobą o babskich sprawach pogędźbić :)))

      Usuń
    5. ooo a cóżeś kupiła poza tuszem???? opowiadaj!
      Ja dzięki dziewczynom z TD i innym blogom modowym, które nagle zaczęłam przeglądać, trochę mieszam w ciuchach i kosmetykach; chociaż jak wiesz jestem wielce metkolubna.... dlatego z niecierpliwością czekam na PRZECENY!!!!!

      Usuń
  4. Cień nabyłam Colistar_a. Perłowy z żyłkami brązowymi - daje ładny rozjaśniający efekt. A nabyłam go po uprzednim pomalowaniu mnie przez panią z ww sklepu. Unosi świetliście:) moje opadające ze starości łuki brwiowe.
    Omijam Douglasa w tym miesiącu już. Duuużym łukiem.
    Metkolubna też jestem - jak wiesz - ostatnio nacieszam się sukienką Desigual - choć nadaje się jeno na wakacjowe noszenie. W mieście pierników marnie z wyprzedażami. Polowanie sprawia mi zdecydowanie więcej trudu niż Tobie z dużego miasta :)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co do Collistara - od roku jestem fanką letniej mgiełki do ciała.... pachnie świeżymi grajpfrutami, jest obłędna, i na dodatek trwała!
      Lubię Desiguel.... :) a na przeceny musisz się wybrać do nas w takim razie!!!
      buziak

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. ;( akurat za tydzień przybywa moja Mama..... :( nie była pół roku, więc już się doczekać nie mogę, i strasznie Cię od razu przepraszam... :(

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo i zapraszam :)

      Usuń